Leczenie zawału serca nie kończy się w szpitalu

E-mail Print PDF
There are no translations available.

Leczenie zawału serca nie kończy się w szpitalu - podkreślił prof. Dariusz Dudek, przewodniczący Asocjacji Interwencji Sercowo-Naczyniowych PTK i Prezes Grupy Carint podczas konferencji prasowej zorganizowanej z okazji inauguracji ogólnopolskiej akcji edukacyjnej "Nie zawal! Wybierz życie"

- Istnieje konieczność podejmowania działań z zakresu wtórnej profilaktyki, które przyczyniają się do zmniejszenia odsetku zgonów w grupie chorych, po opuszczeniu przez nich oddziału kardiologicznego - podkreślił prof. dr hab. Dariusz Dudek.

Dzięki rozwojowi kardiologii inwazyjnej w Polsce udało się znacznie zmniejszyć śmiertelność z powodu zawałów w szpitalach i obecnie jest ona w Polsce tak niska, że nie jest możliwa jej dalsza redukcja.

Zdaniem prof. dr hab Dariusza Dudka, aby w pełni wykorzystać osiągnięcia kardiologii inwazyjnej konieczne jest wdrożenie postaw profilaktyki wtórnej.

W Polsce jednak ciągle brak kompleksowej, długoterminowej opieki nad chorymi po zawałach. Z danych zawartych w Ogólnopolskim Rejestrze Ostrych Zespołów Wieńcowych wynika, że śmiertelność w grupie pacjentów po OZW wynosi ponad 15-20% w ciągu kolejnego roku i nawet do 33% w ciągu kolejnych 4 lat. Ogółem, co roku z powodu OZW umiera w Polsce ok. 20 tys. osób. Dlatego jak podkreślał podczas konferencji prasowej w Warszawie prof.Dudek, tak ważna jest rola edukacji pacjentów w profilaktyce kolejnych incydentów sercowych.